Pa Thong Ko – tajskie pączki z dipem z trawy cytrynowej

by Na Pałeczkach
tajskie pączki
Mamy nadzieję, że nie jesteście na diecie bo dziś mamy dla Was coś niezbyt jej przyjaznego. Tak tak, w czwartek oddajemy się tłustej rozpuście, mamy więc dla Was coś słodkiego i – oczywiście – smażonego! Zapraszamy więc Was na tajskie pączki czyli pa thong ko (ปาท่องโก๋), które podajemy z custardem o smaku trawy cytrynowej przygotowanym na bazie mleczka kokosowego. To jak, dacie się skusić?
tajskie pączki
Pa thong ko nie mogłyby istnieć gdyby wcześniej nie powstały youtiao (油条) czyli ich chińskie odpowiedniki. Kulinarna historia Azji bardzo lubi powracać w rejony Chin, prawda? Ich nazwa, która średnio przypomina swój chiński odpowiednik zrodziła się z małego nieporozumienia. Uliczni sprzedawcy często bowiem sprzedawali te smażone cudeńka razem z innym typem deseru, którego nazwa w dialekcie mandaryńskim brzmi bai tang gao. Próbując zachęcić klientów do swoich wyrobów przekrzykiwali się nawzajem wykrzykując nazwy obydwu słodkości. Być może trochę zagubieni klienci nie wiedzieć czemu przyjęli, że ich ulubione pączki noszą nazwę bai tang gao. Stąd już prosta droga do bardziej tajskiej nazwy czyli właśnie pa thong ko. Dziś już chyba nikt nie pamięta ich oryginalnej nazwy, zwłaszcza od momentu gdy pączki zostały same na polu bitwy, wygryzając niejako konkurencyjne słodycze.
tajskie pączki
Ponieważ lubimy tego typu historyjki, to przy okazji przytoczymy Wam jeszcze jedną. Tajski przemysł filmowy w dużej mierze znamy ze sporej ilości horrorów (lub horrorów-komedii! Polecamy!) W tym daniu odzywa się jednak romantyczna strona Tajów. Połączone ze sobą części ciasta reprezentować mają bowiem parę, która jest nierozdzielna i pozostanie ze sobą na wieki. Dla odmiany według Chińczyków odpowiadają one po prostu dwójce bardzo złych ludzi, którzy zasługują na to by smażyć się w oleju ;) Sami wybierzcie znaczenie w zależności od swojego nastroju..
Nasze pa thong ko wybrałyśmy z tego najmniej skomplikowanego przepisu, bo miałyśmy kilka do wyboru. Same w sobie nie są słodkie, więc możecie je również podać razem z czymś słonym. My jednak gorąco polecamy nasz krem. Jest to mała wariacja na temat tajskiego kokosowego dipu o nazwie sangkhaya, który powinniście pokochać.
A z okazji Tłustego Czwartku polecamy również nasze inne smażone specjały! Znajdziecie u nas pączki z Okinawy, koreańskie faworki czy też pączki mochi. Dajcie znać, jeśli coś przygotowaliście!
tajskie pączki
tajskie pączki

Pa thong ko • tajskie pączki z dipem z trawy cytrynowej • ปาท่องโก๋

Mamy nadzieję, że nie jesteście na diecie bo dziś mamy dla Was coś niezbyt jej przyjaznego. Tak tak, w czwartek oddajemy się… Tajlandia Pa Thong Ko – tajskie pączki z dipem z trawy cytrynowej European Drukuj
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat
Ocena 5.0/5
( 1 głosy )

SKŁADNIKI

na pączki:

3 kubki mąki pszennej

1,5 kubka wody

0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

0,5 łyżeczki sody

1 łyżeczka drożdży instant

0,5 łyżeczki soli

1 łyżeczka cukru

1 łyżka oleju

 

na dip:

1 kubek mleka kokosowego

3 żółtka

0,5 kubka drobnego cukru

1/8 łyżeczki soli

1 łyżka skrobi kukurydzianej

2 łyżki posiekanej trawy cytrynowej

PRZYGOTOWANIE

Wszystkie składniki na ciasto łączymy razem w misce i ucieramy przy pomocy miksera na średnich obrotach. Ciasto wkładamy do miski nasmarowanej olejem i pozostawiamy pod przykryciem na około 4 godziny.

W międzyczasie robimy dip. W rondelku łączymy ze sobą mleko kokosowe oraz posiekaną trawę cytrynową. Doprowadzamy do delikatnego wrzenia, a następnie zmniejszamy ogień, zakrywamy rondelek i pozwalamy by delikatnie się gotowało przez około 15 minut. Ściągamy z ognia. W misce łączymy ze sobą żółtka, cukier, sól i ubijamy aż do uzyskania gładkiej masy. Dodajemy skrobię i dokładnie łączymy. Powoli wlewamy część mleka kokosowego do masy, cały czas mieszając tak, aby nie utworzyły się żadne grudki. Tak zahartowaną masę dodajemy do rondelka i cały czas mieszając podgrzewamy. Gdy uzyskamy konsystencję jogurtu ściągamy z ognia i odstawiamy.

Gotowe ciasto wyciągamy na stolnicę oprószoną mąką. Rozwałkowujemy na dosyć cienki prostokąt (jeśli ciasta jest za dużo, robimy to w dwóch partiach), który kroimy wzdłuż na pół, a następnie na cienkie paski. Paski łączymy ze sobą w środku za pomocą wody. Powinny przypominać kształtem literę x. W międzyczasie podgrzewamy olej do smażenia.

Gdy olej jest rozgrzany smażymy w nim pączki na złotobrązowy kolor.

Podajemy razem z dipem. Smacznego!

zmodyfikowany przepis pochodzi z książek: „Thai Family Cookbook: Healthy, Nutritious, Easy Recipes” oraz „Everyday Thai Cooking: Quick and Easy Family Style Recipes”

Spróbujcie też tego! :)