Matcha crème brûlée

17:21


Trzy tygodnie temu zachęcałyśmy Was do wypróbowania zielonej herbaty matcha w troszkę innej, wytrawnej formie (klik!), dziś natomiast powracamy do słodkich dobroci z jej dodatkiem. Jeśli lubicie crème brûlée i gotowi jesteście na jego smakowitą odmianę, to koniecznie musicie wypróbować ten przepis :) 

Tradycyjnej formy tego deseru chyba nie musimy nikomu przedstawiać. Przepis na ten delikatny krem przygotowywany ze śmietanki, żółtek i cukru, ukryty pod warstewką skarmelizowanego cukru nie jest zbyt skomplikowany, oczywiście oprócz samego procesu karmelizowania, zwłaszcza jeśli nie posiadacie odpowiedniego palnika ;) Niestety crème brûlée ciężko jest sobie wyobrazić bez owej słodkiej skorupki, przez którą musimy się przebić by dostać się do pysznego środka więc zalecamy zaopatrzenie się w palnik (choć wstawienie deseru do piekarnika też zdaje egzamin). Jak już może zdążyliście się przekonać, my każdą potrawę z dodatkiem matcha przyjmujemy bez zająknięcia i z otwartymi ramionami - tak też było oczywiście w przypadku tej smacznej wariacji na temat crème brûlée.

Wspomniałyśmy już w naszym urodzinowym przepisie na torcik tiramisu, że Japończycy świetnie radzą sobie z łączeniem tradycyjnych deserów z różnych zakątków świata ze smakami tradycyjnymi dla tego kraju. Dodatek miso potrafi cudownie odmienić znany nam od dawna przepis na brownie, a mąka kinako nadać nowego charakteru ciasteczkom z czekoladą. Podobnie, mariaż matcha ze słodkościami praktycznie nie ma szans by się nie udać. Może ma to jakiś związek z faktem, że tradycyjnie gorzkawy i mocny smak herbaty, balansuje się dodatkiem czegoś słodkiego. Jakkolwiek by nie było, mamy nadzieję że skusicie się na tę miłą odmianę i dacie szansę zielonej herbacie matcha. My już przepadłyśmy w 100 procentach :)



Matcha crème brûlée
na 4 miseczki

1 kubek śmietanki kremówki
ok. 67 g drobnego cukru
2,5 łyżeczki zielonej herbaty matcha (my użyłyśmy Moya Matcha)
0,5 kubka mleka lub mleka sojowego
3 żółtka jajek



W garnuszku łączymy ze sobą pół kubka śmietanki, 33 g cukru oraz proszek matcha. Podgrzewamy na niskim ogniu, aż wszystkie składniki ładnie się ze sobą połączą. Dodajemy pozostałą część śmietanki oraz mleko i podgrzewamy do delikatnego wrzenia. Odstawiamy z ognia aby masa troszkę ostygła.

W misce łączymy razem żółtka oraz resztę cukru - nie ucieramy, tylko po prostu ze sobą łączymy. Cały czas powoli mieszając, stopniowo wlewamy mleczną mieszankę do żółtek, a następnie całość odcedzamy na sitku. Gotową masą wypełniamy żaroodporne miseczki, które następnie układamy w żaroodpornym naczyniu. Wlewamy do niego gorącą wodę, mniej więcej na taką samą wysokość jak płyn w miseczkach. Całość wkładamy do nagrzanego do 150 stopni piekarnika (nie termoobieg) na około 30 minut.

Gotowy deser po schłodzeniu umieszczamy na 2 godziny w lodówce. Przed podaniem posypujemy powierzchnię cukrem, który następnie karmelizujemy za pomocą palnika, aż do uzyskania złotego koloru. 



przepis pochodzi z książki "Kyotofu: Uniquely Delicious Japanese Desserts"

Spróbujcie też tego! :)

2 komentarze

  1. Boski pomysł! Crème brûlée z zieloną herbatą marzy mi się od dawna! Chyba czas w końcu zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! :) Polecamy zrobić jak najszybciej bo jego smak naprawdę uzależnia ^^

      Usuń