Myeolchi yuksu

14:14

bulion z anchois

Japończycy mają swoje dashi, które świetnie komponuje się ze smakiem zupy miso, a Koreańczycy przygotowują specjalny wywar z suszonych rybek anchois, który z kolei lepiej pasuje do ich ukochanej pasty gochujang i jest bazą dla niezliczonej ilości zup pochodzących z tego kraju. Jego najprostszą wersją jest po prostu zagotowanie rybek w wodzie, jednak my już od dłuższego czasu lubimy przygotowywać bardziej złożony smakowo wywar. Ciężko nam określić skąd dokładnie ten przepis pochodzi - wyszedł raczej metodą prób i błędów oraz podpatrywaniem naszych ulubionych koreańskich kucharek. Zapewniamy, że smakuje wyśmienicie i świetnie komponuje się ze smakiem wszelkich koreańskich zup, które kochamy całym sercem :)

Rybki możecie kupić w sklepach z azjatycką żywnością, choć nie w każdym są dostępne. Niestety niespecjalnie spotkałyśmy się ze zróżnicowaniem ich wielkości. Być może w tej kwestii coś się zmieniło, ale smak i tak pozostanie ten sam niezależnie od rozmiaru anchois.. ;) 

Oczywiście przed gotowaniem oderwijcie rybkom główki oraz wyciągnijcie wnętrzności - bez tego smak może być delikatnie gorzkawy. Dodatek białej rzodkwi świetnie balansuje smak, a shiitake i zielona cebulka ładnie go pogłębia.


bulion z anchois

Myeolchi Yuksu
Koreański bulion z anchois
멸치 육수

8 kubków wody
80 g białej rzodkwi
1 suszony grzyb shiitake
10 suszonych anchois - bez główek
mały kawałek konbu
1 zielona cebulka

bulion z anchois

Do garnka wlewamy wodę i dodajemy pokrojoną białą rzodkiew, shiitake, konbu, zieloną cebulkę przekrojoną na kilka większych części oraz anchois. Te ostatnie wygodnie jest umieścić w metalowym zaparzaczu do herbaty - łatwiej jest wtedy je wydostać z zupy.

Gotujemy 10 minut na wysokim ogniu, a następnie 10 minut na niskim. Bulion odcedzamy.

Spróbujcie też tego! :)

2 komentarze

  1. Nie przepadam za anchois, ale ta propozycja do mnie przemawia. Świetne i finezyjne składniki w połączeniu muszą smakować wybornie. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, anchois nie jest tutaj bardzo wyczuwalne. Jako baza do zup sprawdza się idealnie :)

      Usuń