Miso karē – japońskie curry z miso

by Na Pałeczkach
curry z miso
Aby jak najlepiej rozpocząć ten nowy blogowy 2019 rok, pierwszy przepis jaki tu umieścimy w tej „nowej” rzeczywistości musi być prawdziwą bombą! Tak właśnie pomyślałyśmy zagrzebując się w tysiącach pomysłów jakie krążą nam po głowie. Bomba dla każdego oznaczać będzie coś innego więc poszłyśmy na kompromis – nawet jeśli nie będzie to hit dla Was, to musi nim być chociaż dla nas.. A co kochamy (prawie) najbardziej na świecie..? Oczywiście japońskie curry! Widzieliście już je u nas pod postacią bułeczek, smażonego ryżu czy nawet korokke. Dziś jednak pokażemy Wam jak można jeszcze bardziej wzbogacić jego już przecież tak perfekcyjny smak. Zapraszamy Was na japońskie curry z miso czyli miso karē (味噌カレー)!
curry z miso
Wspominałyśmy już, że każda gospodyni ma swój sposób na lifting domowego curry, prawda? Bardzo prawdopodobne jest, że część z nich wzbogaca je właśnie łyżką lub dwiema pasty miso (bądź co bądź jest to przecież stały bywalec japońskiej lodówki). W tej jednak wersji pasty jest całkiem sporo, bo aż 1/4 kubka, a nie jest to także ta jej najpowszechniejsza biała odmiana. W miso karē albowiem najlepiej byłoby użyć hatcho miso (八丁味噌), choć oczywiście świetnie się też nada aka miso (赤味噌) czyli tzw. miso czerwone.
Hatcho miso ma ciemniejszy, bardziej czerwonawy odcień niż inne rodzaje miso, między innymi ze względu na to, że do jego produkcji nie używa się żadnych dodatków w postaci ryżu czy pszenicy. Jest więc w 100% wykonane z soi. Swą nazwę zawdzięcza wiosce w prefekturze Aichi, w której wprowadzono unikalną metodę produkcji. Zaowocowała ona tym wyrobem, który pomimo swej unikalności (lub właśnie dzięki niej) nie jest zbyt często używany w kuchni japońskiej. Obecnie ten rodzaj pasty najczęściej spożywany jest właśnie w regionie jej powstania obejmującym Aichi, Mie oraz Gifu, choć oczywiście kupić je można w całym kraju.
curry z miso
U nas ten rodzaj pasty można dostać w sklepach online, jednak jak już pisałyśmy, równie dobre rezultaty otrzymacie używając aka miso. Nie bójcie się więc tej zamiany. Tym razem postanowiłyśmy użyć mięsa mielonego, bo taką wersję curry lubimy. Jeśli wolicie jednak inną formę i konsystencję, to zamieńcie je na kawałek porządnej wołowiny (pokrojonej oczywiście na łatwe do zjedzenia kawałeczki).
P.S. W najbliższej przyszłości możecie się też spodziewać przepisu na nasze ukochane pikle, które najczęściej spożywa się razem z karē czyli fukujinzuke! Obiecujemy Wam, że są banalnie proste w wykonaniu, a uzależniają jak mało które :)
curry z miso
curry z miso

Miso karē • japońskie curry z miso • 味噌カレー

Aby jak najlepiej rozpocząć ten nowy blogowy 2019 rok, pierwszy przepis jaki tu umieścimy w tej „nowej” rzeczywistości musi być prawdziwą bombą!… Japonia Miso karē – japońskie curry z miso European Drukuj
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat
Ocena 5.0/5
( 1 głosy )

SKŁADNIKI

5 kubków bulionu z kurczaka

1/4 kubka pasty hatcho miso lub aka miso

2 łyżki białej pasty miso

2 łyżki cukru

ok. 500 g mielonej wołowiny

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka czarnego pieprzu

1 łyżka oleju

1 łyżka masła

1 biała cebula, posiekana

2 ząbki czosnku, posiekane

ok. 1 cm imbiru, startego

1 średniej wielkości marchewka, pokrojona w dużą kostkę

ok. 200 g białej rzodkwi , pokrojonej w dużą kostkę

4 łyżki przyprawy curry

2 łyżki mąki

1 kubek czerwonego wina

PRZYGOTOWANIE

Łączymy ze sobą bulion, oba rodzaje miso oraz cukier, a następnie dokładnie ze sobą łączymy (możecie w tym celu użyć blendera). Odstawiamy.

Mięso doprawiamy solą oraz połową łyżeczki czarnego pieprzu, mieszamy i odstawiamy.

Masło oraz olej rozgrzewamy w dużym garnku na wysokim ogniu. Gdy jest już gorące wrzucamy cebulę, czosnek oraz imbir i smażymy aż do zeszklenia cebuli. Następnie dorzucamy mięso i smażymy, cały czas mieszając aż do zbrązowienia.

Dodajemy marchew oraz rzodkiew i mieszając smażymy przez 30 sekund. Całość zasypujemy 3 łyżkami przyprawy curry i smażymy kolejne 30 sekund. Dodajemy mąkę i znów smażymy, cały czas mieszając przez kolejne 30 sekund. Zalewamy winem i gotujemy dalej, przez około minutę.

Zalewamy wcześniej przygotowaną mieszanką bulionu z miso i dokładnie mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniejszamy ogień i gotujemy delikatnie przez około 35-40 minut aż płyn zmniejszy się o mniej więcej połowę. Dodajemy pozostałą łyżkę curry i połowę łyżki pieprzu i mieszamy do połączenia. Gotujemy przez kolejne 10 minut.

Podajemy z ryżem oraz piklami fukujinzuke.

zmodyfikowany przepis pochodzi z książki „Japanese Soul Cooking: Ramen, Tonkatsu, Tempura, and More from the Streets and Kitchens of Tokyo and Beyond”

Spróbujcie też tego! :)