Tan tan men

17:11

ramen

Dzisiejszy Światowy Dzień Makaronu postanowiłyśmy uczcić naszą osobistą perełką wśród potraw z jego udziałem. I choć może wydać się to dziwne, do jej pokochania przyczyniła się... zupka instant kupiona w Japonii. Po wieczornym przylocie zupełnie nie miałyśmy siły na pójście do restauracji, a już tym bardziej na gotowanie czegokolwiek osobiście. Szybko więc wpadłyśmy do najbliższego sklepu konbini (za którymi bardzo, ale to bardzo tęsknimy) i kupiłyśmy jeden z wielu możliwych smaków. Ten wieczór należał już do zupy tan tan. Wiemy, że brzmi to pewnie mało zachęcająco, ale uwierzcie że japońskie "zupki chińskie" to temat który spokojnie można by rozwinąć w długi esej :) Smak ten tak bardzo przypadł nam do gustu, że po powrocie szybko odnalazłyśmy interesujący nas przepis i specjalnie dla Was wypróbowałyśmy go osobiście.

Tan tan men (担担麺) to wzorowany na chińskim odpowiedniku rodzaj zupy z makaronem ramen. Nie jest on zaliczany do zaszczytnego grona tak popularnych ostatnio zup ramen, lecz pomimo tego często spotkać go można w restauracjach specjalizujących się w tym specjale. Poszczycić się też może kilkoma, które w całości poświęcone są tylko jemu. Zapewne część z Was zaznajomiona jest z makaronem dan dan (担担面), który to pochodzi z rejonu Syczuanu. Jest on  tam niezwykle popularną potrawą, która swoją karierę rozpoczęła od potrawy ulicznej, aby obecnie znajdować się w menu sporej ilości restauracji oraz barów. Prym w chińskiej wersji wiedzie makaron oraz troszkę mniejsza ilość ostrego sosu z którym jest on mieszany, aby wydobyć wszystkie smaki oraz aromaty. Japończycy troszkę pobawili się proporcjami zmniejszając ilość makaronu na rzecz aromatycznej zupy. Zmniejszono też ostrość potrawy, choć oczywiście w restauracjach często można wybrać sobie poziom ostrości z jakim chcemy się zmierzyć. W jednej z nich najostrzejszą opcję podobno udało się zjeść w całości tylko jednej osobie. Ciekawe jesteśmy, czy te statystyki kiedyś się podniosą :)

Jeśli wolicie przystopować z pikanterią, zmniejszcie ilość doubanjiang lub zrezygnujcie z oleju la yu. Jeśli jednak jesteście odważni, zdecydowanie zachęcamy do zwiększenia proporcji. W każdym jednak wypadku mamy nadzieję, że będzie Wam smakować :)


ramen

Tan tan men
担担麺
na 4 osoby

1 łyżka oleju sezamowego
2 łyżki drobno posiekanej białej części zielonej cebulki
1 łyżeczka startego imbiru
1 łyżeczka drobno posiekanego czosnku
ok 250g mielonej wieprzowiny
1 łyżka pasty doubanjiang
5 kubków bulionu (z kurczaka lub też wieprzowego)
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka cukru
5 łyżek pasty sezamowej (azjatyckiej lub tahini)
2 łyżeczki soli
4 porcje makaronu ramen (świeży lub suszony)

dodatkowo do podania:
drobno posiekana zielona cebulka
olej la yu (tutaj znajdziecie przepis na podobny do niego olej chili)

ramen

Aby przygotować bazę, w dużym garnku rozgrzewamy olej sezamowy, a następnie smażymy na nim białą część zielonej cebulki razem z imbirem oraz czosnkiem. Smażymy aż uwolnimy aromat i dorzucamy mieloną wieprzowinę razem z pastą doubanjiang. Smażymy dalej przez około 2 minuty, aż mięso będzie w połowie gotowe. Staramy się aby mięso jak najmniej zbijało się w większe grudy. Całość zalewamy bulionem do którego dodajemy sos sojowy, cukier, pastę sezamową oraz sól. Dokładnie wszystko mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Następnie gotujemy delikatnie przez około 5-7 minut aby wszystkie smaki dobrze się ze sobą połączyły.

W międzyczasie przygotowujemy makaron ramen zgodnie z instrukcją na opakowaniu, a następnie rozdzielamy go pomiędzy 4 miski. Zalewamy ciepłą zupą i dekorujemy dowolną ilością zielonej cebulki. Możemy również polać go dodatkowo olejem la yu. 

Smacznego!

ramen

ramen

przepis pochodzi z książki "Japanese Soul Cooking: Ramen, Tonkatsu, Tempura, and More from the Streets and Kitchens of Tokyo and Beyond"

Spróbujcie też tego! :)

0 komentarze