Japchae

12:59


Gdyby chcieć dokładnie przetłumaczyć nazwę japchae oznaczałaby ona „mieszane warzywa“ (jap - mieszać [hangul: , hanja: 雜] oraz chae - warzywa [hangul: 채, hanja: ]). Nazwa ta idealnie oddaje jego ideę. Pierwsze wzmianki o tym daniu mówiły, że składało się ono jedynie z cienko pokrojonych warzyw, teraz jednak kojarzone jest głównie ze specjalnym rodzajem makaronu ze słodkich ziemniaków dangmyeon (당면). Jego wyjątkowa struktura nadaje potrawie specyficznego charakteru i pozwala na swobodne wymieszanie go ze wszystkimi składnikami bez zbytniego uszczerbku na walorach estetycznych. 

Zwykle do japchae dodawany jest szpinak, marchewka, cebula, grzyby oraz marynowane mięso, ale oczywiście można tutaj poeksperymentować (np. dodając owoce morza czy też wykonując jego wegetariańską wersję). Podawane jest często na przyjęciach czy też w trakcie koreańskich świąt, ale zapewniamy, że równie dobrze smakuje nawet bez specjalnej okazji :).

Jeśli koreańska kuchnia kojarzy się Wam tylko z ostrymi potrawami, zachęcamy do wypróbowania tego przepisu. Na pewno się nie zawiedziecie :)

japchae

Japchae
잡채
na 2 osoby

100 g wołowiny lub wieprzowiny (my użyłyśmy i polecamy polędwiczki wołowe)
120 g makaronu ze słodkich ziemniaków
125 g szpinaku
1 łyżka oleju
1 mała cebula
zielona cebulka
1 mała marchewka
2 suszone shiitake
1 łyżeczka suszonych grzybów mung
1/2 łyżki oleju sezamowego
5 łyżek słodkiej bazy z sosu sojowego z tego (klik!) przepisu
1/2 łyżki prażonych ziaren sezamu
1 żółtko
sól i pieprz do smaku

marynata do mięsa:
1 łyżka słodkiej bazy z sosu sojowego
1 łyżka posiekanej zielonej cebulki
1 łyżeczka oleju sezamowego

japchae


W małej miseczce mieszamy składniki na marynatę, a następnie dodajemy do niej mięso pokrojone w paseczki. Odstawiamy na czas przygotowywania pozostałych składników. 

Shiitake i grzyby mung namaczamy w wodzie, a następnie kroimy w paseczki. 

Przygotowujemy omlet z żółtek, którym udekorujemy nasze japchae. W tym celu roztrzepujemy żółtko z odrobiną soli i smażymy na patelni rozgrzanej z odrobiną tłuszczu na małym ogniu. Taki gotowy omlet kroimy na cienkie paseczki.
Omlet można także przygotować z całego jajka lub też z białka i żółtka osobno - wszystko zależy od Waszych preferencji.

Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. 

Każdy z dodatków do makaronu smażymy osobno - w ten sposób zachowujemy ich kolor i świeżość, kontrolując równocześnie długość przyrządzania.  

Szpinak blanszujemy czyli na około minutę wrzucamy do wrzątku. Odcedzamy i wrzucamy do miski, w której będziemy mieszać nasze gotowe danie. 
W dalszej kolejności przygotowujemy pozostałe warzywa - na dużej patelni rozgrzewamy na średnim ogniu łyżkę oleju i podsmażamy na niej kolejno (jak już wspomniałyśmy, oddzielnie): cebulę pokrojoną w piórka razem z posiekaną zieloną cebulką, marchewkę pokrojoną w julienne oraz grzyby. Do każdego dodajemy odrobinę soli oraz w razie potrzeby dolewamy tłuszcz. Przygotowane warzywa przekładamy kolejno do miski ze szpinakiem. Następnie na tej samej patelni smażymy wcześniej zamarynowane mięso przez około 3 minuty. Wrzucamy do miski z warzywami. 

Na patelni rozgrzewamy  olej sezamowy oraz 5 łyżek słodkiej bazy z sosu sojowego i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy ugotowany makaron i dobrze mieszamy. Po chwili stanie się on przezroczysty – ściągamy go wtedy z ognia.

Ostatnim etapem jest wymieszanie wszystkich przygotowanych składników – makaron wrzucamy do miski wcześniej wypełnionej warzywami i mięsem. Dodatkowo dodajemy prażone ziarna sezamu i niewielką ilość oleju sezamowego. Całość dokładnie mieszamy, w razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem, a na koniec dekorujemy omletem z żółtka.



przepis pochodzi z książki "Korean Table"

Światowy Dzień Makaronu 2015

Spróbujcie też tego! :)

2 komentarze

  1. Siostry, siostry, siostry... pysznie u Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy i miło nam, że się podoba :)

      Usuń