Satay z wieprzowiny

by Na Pałeczkach
satay z wieprzowiny
W ostatni weekend, po kilku mniejszych lub większych naradach, zabrałyśmy się wreszcie za eksperymenty z kuchnią tajską. Zaopatrzyłyśmy się więc w świeży galangal oraz trawę cytrynową, kupiłyśmy pęczek pachnącej kolendry i dziś dumnie prezentujemy co nam z tych naszych szalonych eksperymentów wyszło :) Na pierwszy ogień idą być może troszkę mniej tajskie, ale bardzo mocno z tą kuchnią kojarzone szaszłyki satay z wieprzowiny. Rozpalajcie więc grilla i zapraszamy na małą przygodę z Tajlandią w tle! :)
satay z wieprzowiny
Satay to popularne w takich krajach jak Tajlandia, Malezja czy Indonezja szaszłyki serwowane z sosem. Grillować w ten sposób można mięso, ale spotyka się również sataye rybne czy też opcje wegetariańskie wykonane z tempeh lub jajek przepiórczych. Choć istnieją dwie wersje ich powstania (w tym jedna która oczywiście wskazuje na ich chińskie pochodzenie ;)), ta bardziej popularna zdecydowanie stawia na indonezyjskie korzenie tej potrawy. Jest ona na tyle dokładna, że umieszcza narodziny tych grillowanych przysmaków na indonezyjskiej wyspie Jawa. Rzeczywiście właśnie w tym kraju satay jest potrawą narodową z setkami odmian różniących się zarówno głównym składnikiem, jak i użyciem przypraw, jednak nie tylko tam zyskał on na popularności. Szybko bowiem powędrował on do mniej lub bardziej oddalonych krajów i wylądował również w Tajlandi – i właśnie tajską odmianą tej potrawy dziś się zajmiemy.
satay z wieprzowiny
Według popularnej opinii satay uważany jest za typowo tajskie danie, co głównie wiąże się z większą popularnością tej kuchni w naszych rejonach kulturowych. W Tajlandii zrobić je możemy z mięsa kurczaka, wieprzowiny, wołowiny lub też tofu, a głównymi składnikami marynaty zwykle są przyprawy takie jak kurkuma, cukier, sos sojowy, kolendra, kumin, sos rybny oraz oczywiście mleko kokosowe. Najczęściej podawane są razem z piklowanymi ogórkami oraz oczywiście przepysznym orzechowym sosem, który tak właściwie nazywany jest już potocznie sosem do satay.
satay z wieprzowiny
No właśnie, sos… Jeśli tak jak my jesteście fanami orzechów to na pewno ciężko Wam będzie się oderwać od tego sosu. Jeśli dodatkowo nie stronicie od przypraw to już na pewno zostaniecie jego wiernymi wyznawcami :) Nie używajcie do jego wykonania masła orzechowego – jego unikalny smak zdecydowanie lepiej oddają lekko przyprażone, a następnie zmielone orzechy. Jeśli nie lubicie dodatkowej struktury w swoim jedzeniu i wolicie aby Wasz sos był idealnie gładki to oczywiście możecie orzechy zmielić na gładką pastę, jednak nie rezygnujcie z ich przyprażenia. Nam taki troszkę „chrupiący” sos zupełnie nie przeszkadzał, a razem z aromatycznymi szaszłykami tworzył duet nie do przebicia.
satay z wieprzowiny
satay z wieprzowiny

Muu satay • Satay z wieprzowiny • สะเต๊ะหมู

W ostatni weekend, po kilku mniejszych lub większych naradach, zabrałyśmy się wreszcie za eksperymenty z kuchnią tajską. Zaopatrzyłyśmy się więc w świeży… Tajlandia Satay z wieprzowiny European Drukuj
Porcje: ok. 30 szaszłyków
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat
Ocena 5.0/5
( 1 głosy )

SKŁADNIKI

na marynatę:

1 łyżka ziaren kolendry

1 łyżeczka ziaren kuminu

3 łyżki drobno posiekanej trawy cytrynowej

1 łyżeczka soli

1 łyżka drobno posiekanego galangalu

1,5 łyżeczki kurkumy

szczypta chili

0,5 kubka mleka kokosowego

2 łyżki oleju - najlepiej kokosowego

1 łyżka curku, najlepiej palmowego

 

na szaszłyki:

400 g wieprzowiny, najlepiej schabu

szaszłyki bambusowe

0,5 kubka mleka kokosowego

szczypta soli

 

na sos orzechowy:

4 suszone długie papryczki chili

1 łyżka ziaren kolendry

1 łyżka ziaren kuminu

szczypta soli

1 łyżka drobno posiekanej trawy cytrynowej

0,5 łyżki posiekanego galangalu

0,5 łyżeczki startej skórki limonki

1 łyżka posiekanych szalotek

2 łyżki posiekanego czosnku

0,5 łyżki posiekanych łodyżek kolendry (lub korzenia)

1,5 kubka mleka kokosowego

2 łyżki cukru palmowego

0,5 kubka drobno zmielonych orzechów ziemnych

0,5 kubka wody lub mleka kokosowego

1 łyżka sosu rybnego, lub do smaku

szczypta proszku chili

PRZYGOTOWANIE

Gotowanie rozpoczynamy od przygotowania marynaty do mięsa. Na suchej patelni prażymy ziarna kolendry, a następnie ziarna kuminu, każde do momentu uzyskania aromatu. Jeśli używacie moździerza to najpierw rozcieramy kolendrę oraz kumin, a następnie dodajemy trawę cytrynową, sól oraz galangal. Gdy uzyskamy konsystencję pasty dodajemy kurkumę oraz chili. Całość zalewamy mlekiem kokosowym i dokładnie mieszamy. Jeśli używacie blendera to wszystkie suche składniki rozdrabniamy na pastę, a następnie zalewamy mlekiem kokosowym i dokładnie mieszamy.

Schab kroimy na drobne kawałki - najlepiej najpierw przekroić mięso na pół wzdłuż, a następnie dzielić na kolejne 3 części. Wrzucamy je do marynaty i zostawiamy w lodówce na co najmniej godzinę, a najlepiej na całą noc.

W międzyczasie przygotowujemy sos orzechowy. Papryczki chili przekrawamy i odrzucamy ziarenka, a następnie moczymy je 15 minut w wodzie aż będą miękkie. Na suchej patelni prażymy ziarna kolendry, a następnie kuminu.  Rozgniatamy je w moździerzu na proszek. Odsączamy chili i kroimy na mniejsze kawałki. Rozdrabniamy w moździerzu z dodatkiem soli, a następnie dodajemy trawę cytrynową, galangal, skórkę limonki, szalotki, czosnek oraz łodyżki kolendry. Rozcieramy aż do uzyskania pasty - oczywiście świetnie się tu też sprawdzi blender. Na koniec do całości dorzucamy wcześniej rozdrobnioną kolendrę oraz kumin i wszystko dokładnie ze sobą mieszamy. W rondelku lub na patelni podgrzewamy kubek mleka kokosowego i delikatnie redukujemy, a następnie dodajemy wcześniej przyrządzoną pastę. Gotujemy razem 3 minuty i dorzucamy rozdrobnione orzechy ziemne. Gotujemy kolejne 5 minut. Jeśli wydaje nam się że sos jest zbyt suchy dolewamy trochę mleka kokosowego lub wody. Doprawiamy sosem rybnym, chili i solą. Sos powinien być oleisty, o wyraźnym aromacie. Odstawiamy do momentu podania - wszystkie smaki w międzyczasie się "przegryzą".

Szaszłyki moczymy w wodzie przez 30 minut, a następnie nadziewamy na nie marynowane mięso. Tak przygotowane sataye możemy jeszcze na chwilę zanurzyć w marynacie :)

W miseczce łączymy mleko kokosowe z solą - będzie nam potrzebne do nawilżania mięsa podczas smażenia. Szaszłyki możemy przygotowywać na grillu lub patelni, w każdym przypadku używamy średniego ognia i raz po raz zwilżamy mlekiem kokosowym.

Podgrzewamy sos i podajemy szaszłyki razem z nim oraz piklami z ogórków (pojawią się na blogu już niedługo ^^).

przepis pochodzi z książki „Thai Street Food: Authentic Recipes, Vibrant Traditions”

Spróbujcie też tego! :)