Tori dango nabe

16:46

nabe

Nasza mała obsesja na temat nabe trwa :) Tym razem sięgnęłyśmy po przepis w którym główną rolę grają drobiowe pulpeciki z wyraźnym aromatem imbiru. Na samym początku wydawało się nam, że ta wersja nabe będzie być może mniej wyrazista w smaku, a na pewno nie tak bardzo jak karē nabe czy też kimchi nabe które już nie raz przygotowywałyśmy (ktoś ma ochotę na przepis na kimchi nabe? :)). Nic bardziej mylnego! Kiedy bowiem wszystkie składniki radośnie gotowały się w garnku, a ich smaki wzajemnie się przenikały, rezultat okazał się być naprawdę wyśmienity. Dodatkowo to nabe należy do tych bardziej dietetycznych, ponieważ nie ma w nim ciężkostrawnych oraz kalorycznych składników, a wszystko jest gotowane, nie smażone. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że przypadnie ono do gustu również młodszym smakoszom. Oczywiście pulpeciki w swojej konsystencji są mało przyjazne formowaniu więc do ich wykonania będziecie potrzebować dwóch łyżek, bądź też specjalnej rynienki do pulpetów. Można ją bardzo tanią zakupić "od Chińczyka" lecz pomimo jej walorów cenowych nam jeszcze nie udało się tego zrobić ;) Zapewne błąd ten szybko naprawimy ponieważ ostatnio oprócz obsesji nabe, mamy też obsesje pulpecikową - próbujemy różnych wersji, od tych bardzo dietetycznych po takie mniej - pływające w super aromatycznych sosach curry :) 

Właściwie to tyle tytułem wstępu - pozwólcie, że dziś nie będziemy się jakoś specjalnie rozpisywać na temat samej idei nabe, ponieważ parę dni temu napisałyśmy kilka mniej lub bardziej przydatnych informacji dotyczących tego kulinarnego wynalazku. Wszystkich zainteresowanych tematem odsyłamy właśnie tam (klik!), oszczędzimy więc dziś naszego tradycyjnego "przynudzania" i przejdziemy już do przepisu ;)

nabe


Tori dango nabe
鶏団子鍋
na 2-4 osoby

na bulion:
1,2 litra dashi
4 cm kawałek kombu
100 ml sake
2 łyżki mirinu
2 łyżki sosu sojowego
szczypta soli

na pulpety:
350 g mielonego mięsa kurczaka
1 jajko
2 łyżki skrobi ziemniaczanej
0,5 cebuli, drobno posiekanej
2 cm kawałek imbiru, starty
2 - 4 zielone cebulki, drobno posiekane
1 łyżeczka sosu sojowego
czarny pieprz do smaku

dodatki:
1 por, pokrojony w talarki
wybrane grzyby - shiitake, pieczarki, boczniaki, shimeji
marchew, pokrojona w talarki
tofu, pokrojone w plastry
szpinak
kapusta pekińska

sos:
4 łyżki sosu sojowego
2 łyżki octu ryżowego
sok z 1/4 limonki

nabe

nabe

Na początek przygotowujemy pulpety - mięso łączymy w misce z jajkiem, skrobią ziemniaczaną, cebulą, imbirem, zieloną cebulką, sosem sojowym oraz pieprzem. Dokładnie ze sobą mieszamy (najlepiej ręką :)) i odstawiamy do lodówki na czas przygotowywania reszty składników. 

Warzywa myjemy i kroimy, tofu odsączamy na papierowym ręczniku i kroimy w plastry. Składniki układamy na wybranym półmisku na stole przy którym będziemy jeść. 

Bazę do zupy możecie wykonać w kuchni lub też od razu przy stole, na kuchence turystycznej. Wszystkie składniki na bulion łączymy ze sobą w garnku, który następnie kładziemy na średnim ogniu. Przykrywamy i doprowadzamy do wrzenia - wtedy wyciągamy kombu, które odrzucamy. Gotową bazę, jeśli przygotowywaliśmy ją w kuchni, przenosimy na kuchenkę turystyczną. W garnku układamy przygotowane wcześniej warzywa oraz dodatki - najlepiej podzielić całość na 2 lub 3 części, w zależności od wielkości garnka oraz ilości składników :) Pulpety formujemy za pomocą łyżek i dodajemy do gotującego się bulionu. Całość zakrywamy i czekamy aż wszystko się ugotuje. 
Każdy z biesiadników sam nakłada sobie ugotowane składniki, w razie potrzeby maczając je w sosie. Gdy w garnku pozostanie tylko bulion dokładamy kolejną porcję składników - możemy to oczywiście powtarzać dopóki nie skończą się wszystkie dodatki. 

Na koniec do pełnego smaku bulionu możemy dodać porcję ugotowanego ryżu i chwilę razem gotować. Ryż przesiąknie smakiem nabe i zapewniamy że będzie smakować wyjątkowo :)

nabe

zmodyfikowany przepis pochodzi z książki "Tokyo Cult Recipes"

Spróbujcie też tego! :)

0 komentarze