Kabocha korrokke – dyniowe korokke

by Na Pałeczkach
dyniowe korokke
Jak już pisałyśmy jesień to z wielu względów jedna z najbardziej przez nas ukochanych pór roku. Dziś do wymienionych już kiedyś powodów dodamy dwa kolejne – Halloween oraz… dynie! :) Pierwszy powód może być dla niektórych mało atrakcyjny, ale jako fanki wszelkich horrorów i thrillerów nie możemy się powstrzymać od poświęcania praktycznie całego października na nadrabianie zaległości filmowo-książkowych w tych gatunkach oraz pochłaniania tej cudownej atmosfery, która prawie dosłownie wisi w powietrzu. W tym roku dzielnie dopomaga nam w tym nasz nowy pomocnik czyli kot o imieniu Aki (tak, jego imię po japońsku oznacza właśnie jesień – to chyba bardziej niż wszystko pokazuje nasze umiłowanie do tych miesięcy). Jak powiedziała nasza znajoma – przecież każda szanująca się wiedźma ma kota ;) Mamy więc i my!
dyniowe korokke
Oczywiście za bardzo się rozpisałyśmy o pierwszym z powodów, kiedy tak naprawdę o wiele dziś ważniejszy jest ten drugi, czyli dynie. Jest ich teraz dużo, łypią na nas z każdego kąta i nie mogłybyśmy być z tego powodu bardziej szczęśliwe. Ostatnio mniej więcej o tej porze przedstawiałyśmy Wam przepis z jej wykorzystaniem, idealnie nadający się na słodką przekąskę. Były to cudownie aromatyczne dyniowe placki hotteok. Patrząc na naszego bloga jest to zdecydowanie niewielki wkład tego składnika w jego całokształt – zapewniamy jednak, że w naszym codziennym menu pojawia się on znacznie częściej. Tym razem podmieniłyśmy go z ziemniakami w jednym z naszych ulubionych przepisów czyli korokke. Jest to już trzecia wariacja na temat japońskich krokietów, którą możecie u nas znaleźć – podstawowe z ziemniaków zawsze będziemy polecać, a ryżowe z dodatkiem curry są miłą odmianą ;) Jeśli przytargaliście do domu zapas dyni i niespecjalnie macie pomysł co z tym skarbem uczynić, to dziś pokażemy Wam jeden z całkiem udanych pomysłów.
dyniowe korokke
Pomimo mniej wdzięcznej do manipulacji konsystencji i kilku zmian w dodatkach rezultaty niezwykle miło nas zaskoczyły. My postawiłyśmy tym razem na małe kuleczki idealne na jeden lub dwa ugryzienia. Jeśli jednak wolicie bardziej konkretne krokiety zamiast mini krokiecików to nic nie stoi na przeszkodzie aby właśnie tak je uformować. W jakiejkolwiek formie ich nie wykonacie to sądzimy że znikną z Waszych półmisków równie szybko jak z naszych :)
Pozostaje nam jedynie życzyć Wam udanego Halloween i jeśli tylko lubicie – znalezienie idealnie mrożącego krew w żyłach horroru. Zagrzebcie się pod kocem z naszymi dyniowymi korokke i żaden stwór nie będzie Wam straszny, obiecujemy ;)
dyniowe korokke
przepis pochodzi z książki „YO Sushi: The Japanese Cookbook”
dyniowe korokke

Kabocha korokke • Dyniowe korokke • かぼちゃコロッケ

Jak już pisałyśmy jesień to z wielu względów jedna z najbardziej przez nas ukochanych pór roku. Dziś do wymienionych już kiedyś powodów… Japonia Kabocha korrokke – dyniowe korokke European Drukuj
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat
Ocena 5.0/5
( 1 głosy )

SKŁADNIKI

ok 300 g obranej i pokrojonej na mniejsze części dyni

1 cebula, drobno posiekana

1 łyżka masła

0,5 łyżeczki soli

0,25 łyżeczki gałki muszkatołowej

1 łyżka posiekanej pietruszki

100 g mielonej wołowiny, wieprzowiny lub kurczaka*

mąka, jajko oraz panko do panierowania

olej do smażenia

PRZYGOTOWANIE

Obraną dynię kroimy w mniejsze kostki i układamy je na parowniku. Gotujemy na parze przez około 12 minut, aż będą wystarczająco miękkie - tak, aby je ubić na w miarę gładką masę.

Kiedy parujemy dynię mamy chwilę aby przygotować resztę nadzienia. Na patelni rozgrzewamy trochę oleju i smażymy na nim posiekaną cebulę. Jeśli mamy zamiar użyć w przepisie mięsa, to dorzucamy je na tym etapie i dokładnie obsmażamy razem z cebulą. Gotową mieszankę lub cebulę odkładamy.

Dynię ubijamy razem z masłem i dodajemy do niej cebulę. Dosypujemy posiekaną pietruszkę, doprawiamy solą oraz gałką i wszystko razem dokładnie mieszamy. Gotową masę wkładamy na około 30 minut do lodówki.

Przygotowujemy stanowisko do panierowania (czyli mąka, jajko, panko) i rozgrzewamy olej. Masę dzielimy na części, wielkości małych piłeczek i jak najszybciej formujemy  zgodnie z własną inwencją ;) Panierujemy i smażymy przez kilka minut z każdej strony, aż nabiorą pięknego złotego koloru. Odsączamy chwilę na papierowym ręczniku i podajemy razem z sosem tonkatsu.

UWAGI

* Jest to dodatek opcjonalny, ale świetnie współgra również z dyniowymi korokke. Jeśli chcecie aby danie pozostało wegetariańskie, to po prostu nie dodawajcie mięsa :)

Spróbujcie też tego! :)