Boczek chāshū

by Na Pałeczkach
chashu
Przy okazji naszego poprzedniego przepisu na rāmen podałyśmy Wam również sposób na przygotowanie schabu chāshū. Oczywiście jest on idealnym dodatkiem do rāmenu, ale nic nie jest w stanie zastąpić rozpływającego się w ustach, długo duszonego boczku. Jeśli więc preferujecie ten kawałek mięsa lub też macie ochotę spróbować czym różni się od schabu, zapraszamy Was na nasz przepis na boczek chāshū.
chashu
Chyba każdy się z nami zgodzi, że jedną z najlepszych rzeczy w przypadku rāmenu są wszystkie dodatki z nim związane. Któż bowiem oprze się aromatycznemu jajku czy też kawałkowi podsmażonego boczku? No właśnie.. Chāshū jest bodajże najpopularniejszym wyborem jeśli chodzi o przyozdobienie miseczki tej gorącej zupy. Najbardziej zatwardziali zwolennicy rāmenu twierdzą, że powinien on być umiejscowiony na godzinie 6 w okręgu miski ponieważ wtedy znajduje się w centrum. Staje się więc ukoronowaniem naszego posiłku. Najczęściej przygotowywany jest z boczku, ze względu na warstwy tłuszczu, którymi jest on pokryty. Drugim wyborem jest karkówka, która jest oczywiście mniej tłusta, ale w dalszym ciągu daje cudowny mięsny aromat. Najrzadziej spotykany jest schab, ale nie oznacza to, że nie jest on pyszny. Spotyka się go częściej w bardziej oldschoolowych knajpkach lub jako alternatywę dla ociekającego tłuszczem boczku. Nie każdy przecież musi mieć ochotę na tak bardzo kaloryczny dodatek :)
Najważniejsze w przypadku chāshū jest samo przyrządzenie mięsa. Idealne jest gotowanie go tak długo, aż stanie się niesamowicie wprost delikatne i miękkie, właściwie rozpływające się w ustach. Można tu wykorzystać mięso, którego użyliśmy do przyrządzenia rosołu – jest ono bowiem dostatecznie długo gotowane i powinno dać właśnie ten rezultat. Będzie on jednak pozbawiony całego smaku, którym mięso może przesiąknąć poprzez gotowanie go w specjalnie przyrządzonym sosie. Nie sądzimy więc by wybór metody był jakoś bardzo skomplikowany :)
chashu
Gdy już przeszliśmy wszystkie etapy gotowania ważne jest, aby cierpliwie poczekać aż mięso całkowicie ostygnie. Jest praktycznie niemożliwym, aby otrzymać piękne plastry chāshū gdy jest ono ciepłe. Na koniec oczywiście możecie pokrojone kawałki przyrumienić na patelni, aby nabrały złotego koloru (polecamy z całego serca!). Jeśli jednak nie pasuje Wam to lub uznacie, że wtedy smak chāshū będzie zbyt wyrazisty i przyćmi całą zupę, to oczywiście z tego zrezygnujcie. Możecie podgrzać pokrojone kawałki wrzucając je na chwilę do ciepłego rosołu.
Na koniec pozostaje już tylko ułożenie parujących kawałków mięsa delikatnie na makaronie i delektowanie się jego smakiem. A to już przecież sama przyjemność!
chashu

Boczek chāshū • チャーシュー

Przy okazji naszego poprzedniego przepisu na rāmen podałyśmy Wam również sposób na przygotowanie schabu chāshū. Oczywiście jest on idealnym dodatkiem do rāmenu,… Japonia Boczek chāshū European Drukuj
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat
Ocena 5.0/5
( 1 głosy )

SKŁADNIKI

1,5 łyżki sake

1,5 łyżki mirinu

2 łyżeczki posiekanego czosnku

1 łyżka posiekanego imbiru

0,5 kubka ciemnego sosu sojowego

1/3 kubka jasnego sosu sojowego

1 łyżka cukru

kilogramowy kawałek boczku

woda

PRZYGOTOWANIE

Do rondelka wlewamy sake oraz mirin, a następnie podgrzewamy do delikatnego wrzenia. Gotujemy 3 minuty aby alkohol nieznacznie odparował.

Dorzucamy czosnek oraz imbir, a następnie dolewamy obydwa rodzaje sosu sojowego. Znów podgrzewamy do delikatnego wrzenia. Następnie doprawiamy cukrem i mieszamy aż do rozpuszczenia. Gotujemy przez około 5 minut i ściągamy garnek z ognia. Zostawiamy na godzinę aby smaki razem się przegryzły.

Mięso wkładamy do odpowiedniej wielkości garnka (mięso nie może być zimne, wyciągnijcie je z lodówki godzinę wcześniej). Zalewamy wcześniej przygotowanym sosem i dolewamy wodę tak, aby przykryła mięso na 1 cm.

Doprowadzamy do wrzenia, ściągamy wszelkie szumowiny i zmniejszamy ogień. Pozwalamy by mięso gotowało się delikatnie aż osiągnie odpowiednią miękkość. Zwykle trwa to od 2,5 do 4 godzin, miękkość można łatwo sprawdzić delikatnie wbijając w nie widelec.

Gotowe mięso wyciągamy z garnka i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Płyn możemy zostawić do ponownego użycia - w lodówce wytrzyma tydzień, a zamrożony dwa miesiące. Samo mięso w lodówce powinno wytrzymać do 5 dni (ale sądzimy, że raczej szybko z niej zniknie ;)).

Podgrzewamy w wodzie lub rosole lub też podsmażamy chwilę na patelni.

Spróbujcie też tego! :)