Chapati z prażonym kuminem i skórką pomarańczy

16:58

chapati

Pomimo naszego uwielbienia do ryżu i zajadania się nim praktycznie codziennie - czasem miło jest zrobić sobie małą przerwę :) Obiecałyśmy Wam przepis na placuszki z którymi podałyśmy kardamonowego kurczaka (klik!).. tak więc nie rozpisując się zbytnio (no może troszkę.. ^^) przejdźmy już do sedna!

Zapewne dobrze znane są Wam wszelkiego rodzaju chlebki podawane w indyjskich restauracjach. Ich rodzajów jest co najmniej kilkadziesiąt - na drożdżach, smażone, słodkie - jakie tylko sobie wymarzycie. Są bardzo ważnym elementem posiłku, zwłaszcza w północnym regionie Indii gdzie uprawiana jest pszenica. Oczywiście bardziej „ryżowe” południe również może poszczycić się własnymi odmianami placków - appam, dosa czy też pashti. 

Bohaterowie dzisiejszego przepisu czyli chapati są chyba jednym z najpowszechniej przyrządzanych rodzajów placków. Swoją nazwę zawdzięczają tradycyjnej metodzie formowania ich w dłoniach. Cienkie ciasto kładzione jest na uprzednio rozgrzaną specjalną patelnię tava i smażone z dwóch stron. Następnie trzyma się je chwilę nad ogniem, tak by powstały na ich powierzchni bąbelki (krok ten nie zawsze można wykonać, zwłaszcza w domowych warunkach, ale na pomoc przychodzi nam masło ghee - posmarowanie placuszków tłuszczem delikatnie imituje ten proces). Chapati oryginalnie wyrabia się z mąki atta (z pszenicy durum), którą dostać można w sklepach z azjatycką żywnością. My wykorzystałyśmy mąkę razową z dodatkiem pszennej. 


chapati

Chapati z prażonym kuminem i skórką pomarańczy
Na 8 dużych lub 16 małych placuszków

1,5 kubka mąki razowej + 0,5 kubka mąki pszennej
około 1 kubka wody
pół łyżeczki soli
2 łyżeczki kuminu, uprażonego i rozdrobnionego w moździerzu
skórka pomarańczy (zgodnie z Waszymi preferencjami)
pół kubka masła ghee


Kumin prażymy na suchej patelni aż do uzyskania mocnego aromatu (uważajcie aby go nie spalić!). Po ostygnięciu delikatnie rozdrabniamy w moździerzu  - nie musicie się zbytnio starać ;) 

W misce łączymy ze sobą mąkę, sól, kumin oraz skórkę pomarańczy i dokładnie mieszamy. Dolewamy wody i zaczynamy ugniatać – ilość wody musicie dostosować, ciasto powinno być miękkie i nie klejące. Całość wyrabiamy około 5 minut i odstawiamy na pół godziny aby placuszki nabrały miękkości. 

Po upływie tego czasu dzielimy ciasto na osiem części (w naszym wypadku 16 ^^) i z każdej formujemy w dłoniach kulkę, którą następnie cienko rozwałkowujemy. 

Placki smażymy krótko na suchej i rozgrzanej patelni z dwóch stron - około 10-15 sekund na każdą z nich. Na koniec po raz kolejny odwracamy placek i smarujemy jego wierzch roztopionym masłem ghee. Na jego powierzchni zaczną tworzyć się wspomniane wcześniej bąbelki. Gotowe!

placki chapati

przepis pochodzi z książki "Easy Indian Cooking: 101 Fresh & Feisty Indian Recipes"

Spróbujcie też tego! :)

12 komentarze

  1. Świetne, do różnych gęstych potraw idealne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się :) Taka całkiem miła odskocznia od ryżu ^^

      Usuń
  2. Świetnie wyglądają te placuszki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Robisz prześliczne zdjęcia :) aż chce się chrupnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy i łatwy przepis. Spróbuję z samej mąki pszennej, mam nadzieję, że też będą takie fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ^^ Powinny wyjść, też czasem tak "oszukujemy" :)

      Usuń
  5. Fajnie, że do Was trafiłam. :) Mamy chyba podobny gust, nawet wygląd naszych blogów i stylizacje zdjęć są podobne. :) Też Wam tak "w duszy gra".
    Pozdrowienia :)
    www.dziurawykociol.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też się cieszymy :) Zawsze miło jest poznać kogoś z podobną pasją. Również pozdrawiamy! :)

      Usuń